Winnica

Ludzkość uprawą winorośli zajmuje się już od kilka tysięcy lat , starożytne kultury nie wyobrażały sobie funkcjonowania swoich społeczeństw bez tych roślin. Winorośl to bardzo wdzięczny i „inteligentny” krzew, pozwala się bez szkody ciąć i prowadzić, według woli gospodarza. Jeśli jest właściwie traktowany z dbałością i szacunkiem, odpłaca się cudownie smacznymi „białymi”, żółtymi, czerwonymi, różowymi, czarnymi czy też w innym kolorze gronami.

Posiadanie choć małej winnica to wyraz dbałości o zdrowie, świeże winogrona, soki, że nie wspomnę o własnych czerwonych czy białych lekkich winach, spożywanie winogron w różnych formach to samo zdrowie. Nasza „winnica” poza zdrowotnym oddziaływaniem poprzez konsumpcje, ma również element wpływający na psyche (hortiterapia, choć osobiście uważam , że zajmowanie się winoroślą wymagałoby specjalnego nazewnictwa np.; viniferaterapia), to łagodząca i wyciszająca forma ergoterapii, pośród szpalerów winnych latorośli.

Dom nasz dysponuje terenem wystawionym na południowo-zachodnie słońce, to wymarzona lokalizacja dla winorośli, mało tego, teren jest osłonięty starymi zabytkowymi murami, które będą chronić winorośl zimą i wiosną przed przemarzaniem. Więc początek winnicy zainicjowany - dzięki wielkiemu sercu i uprzejmości pana Ryszarda Piątka z Zawady k/Olkusza, który jest w kraju autorytetem w sprawach winorośli mogliśmy zacząć myśleć o naszej małej winnicy. Pan Ryszard przekazał nam nieodpłatnie wszystkie sadzonki wykorzystane do tegorocznych nasadzeń.

I tak, pod szkłem wrażliwe winorośla deserowe np.: Arkadia, Cardinal K81 czy Karmakod, zaś na słonecznym stoku pod murem odmiany: Vintinto, ES-16-6-30, Bigas, Jutrzenka, Frontenac Gris , w oddzielnym szpalerze najpopularniejsza odmiana w Polsce Rondo.

Rośnieee!!…., opiekujemy się, doglądamy i czekamy ( nawet do 3 lat) na właściwe efekty, a wtedy zaprosimy na degustacje, wierzymy , że będzie wiele satysfakcji i radości.


Galeria zdjęć